Na grzyby…


Ostatnie ulewy i następując po nich ciepłe dni sprzyjają grzybaczom. Na rynkach oraz na przydrożnych straganach napotkać można tych dla których zbieranie owoców ściółki leśnej jest nie tylko hobby, ale przede wszystkim źródłem zarobków.

- Zbieram grzyby już od wielu lat. Jest to idealne zajÄ™cie w wolnych chwilach. Warto przemierzać poÅ‚acie lasów. Po takiej wyprawie caÅ‚a rodzina zasiada do przepysznego obiadu. – mówi pani Krystyna. Jednak nie dla wszystkich zbieraczy zajÄ™cie to jest tylko metodÄ… miÅ‚ego spÄ™dania czasu. – Mamy troje dzieci. Mąż jest na rencie i dostaje 380 zÅ‚. Ja nie pracujÄ™. Grzyby zbieram w okolicach obwodnicy bydgoskiej i sprzedajÄ™ na rynku. Niestety, mimo dobrej pogody w lesie pojawiÅ‚y siÄ™ jedynie kurki, na których wiadro przypada zaledwie kilka na przyklad prawdziwków. Gdyby nie moja sytuacja nigdy nie zdecydowaÅ‚abym siÄ™ na taki sposób zarabiania na życie. Nie jest to Å‚atwy kawaÅ‚ek chleba. Koszty przejazdów oraz wymagane co 48 godzin nowe zezwolenia Sanepidu znacznie utrudniajÄ… zajÄ™cie. Do tego coraz mniej kupujÄ…cych.-tÅ‚umaczy “Expressowi” MaÅ‚gorzata KużaÅ„ska. Cena koszyka kurek waha sie w okolicach 8 zÅ‚otych, prawdziwki sÄ… nieco droższe. Zainteresowanie kupujÄ…cych znikome. -W tym roku w zasadzie dopiero teraz pojawiajÄ… sie grzyby, a wraz z nimi coraz wiÄ™cej zbieraczy. Podejrzewam, że za mniej wiÄ™cej dwa tygodnie bÄ™dzie można spotkać inne gatunki grzybów . DziÅ› w przeciÄ…gu czterech godzin sprzedaÅ‚am zaledwie jeden koszyk. Nawet nie zwróciÅ‚y mi siÄ™ koszty przejazdu. -żali sie pani Halina.

Autor artykułu: pa

Comments are closed.