Archive for the ‘Archiwa ze Starego Kuriera’ Category

Hasło dla Koronowa

Wednesday, August 21st, 2002

Wczoraj minął termin skałdania propozycji w konkursie na hasło promujące miasto i gminę Koronowo. Napłynęło kilkadziesiąt haseł, z których najlepsze zostaną nagrodzone podczas Festynu Powiatowego 31 sierpnia.

Konkurs na hasło promocyjne jest częścią programu “Turystyka szansą rozwoju miasta i gminy Koronowo”. Program powstał w wyniku umowy między Wojewódzkim Urzędem Pracy w Toruniu a Fundacją Rozwoju Demokracji Lokalnej. Pieniądze, 60 tys. zł na jego realizację pochodzą z funduszy Banku Światowego. Władze Koronowa chcą w pierwszej kolejności przeprowadzić inwentaryzację obiektów turystycznych w gminie i opracować sposoby jak najlepszego ich wykorzystania. To dlatego w miejscowościach turystycznych gminy pojawili się studenci – ankieterzy, którzy zbierali propozycje od samych zainteresowanych, czyli gospodarzy kąpielisk, ośrodków czy pensjonatów.

- Konkurs na hasło promujące turystykę w naszej gminie jest takim elementem “zabawowym” programu, ale najlepsze hasła zostaną wykorzystane, choćby na stronie internetowej Koronowa czy w folderach reklamowych – mówi Zenon Rydelski, szef Wydziału Rozwoju i Promocji Urzędu Miejskiego w Koronowie.

Wczoraj minął termin składania propozycji haseł. Oto niektóre z nich: “Chcesz odpocząć zdrowo, weź kierunek Koronowo”, “Wypoczynek i zdrowie – zawsze w Koronowie”, “W piękności świata koronowska ziemia bogata”.

Jutro jury zbierze się w Bydgoszczy w siedzibie Pomorsko-Kujawskiego Centrum Rozwoju Demokracji Lokalnej. Wręczenie nagród dla autorów najlepszych haseł nastąpi 31 sierpnia podczas Festynu Powiatowego w koronowskim amfiteatrze.

Autor artykułu: jar

KM Kaper II liderem

Wednesday, August 21st, 2002

I liga rzutu podkową
Rozpoczęłya się runda rewanżowa w I lidze rzutu podkową, w której rywalizuje osiem zespołów. Rozgrywki prowadzi prezes Ogniska TKKF “Zjednoczeni” – Jan Frąckowiak. Oto wyniki :
KM Kaper II – KM Kaper I 756:729, Wzgórze Wolności II – Wzgórze Wolności “Plastmo” 605:444, Instalator-Pelikan – Jedność 511:567, Orzeł – Zjednoczeni 463:611.
Najlepsze rezultaty zawodów uzyskali Feliksa Kozłowska (KM Kaper I) – 197 oraz Jerzy Szulakowski (Jedność) – 223.

1. KM Kaper II 8 16 6.544
2. Zjednoczeni 8 14 4.845
3. KM Kaper I 8 10 5.236
4. Wzgórze Wol. II 8 8 4.208
5.Jedność 8 6 3.882
6. “Plastmo” 8 6 3.913
7. Orzeł 8 2 3.614
8. Inst. – Pelikan 8 2 3.824

Następna kolejka rozegrana zostanie w najbliższy poniedziałek, początek o godz. 17.00 na obiekcie “Zjednoczonych” przy ul. Skłodowskiej – Curie nr 33 b. Zagrają: Jedność – KM Kaper I, Instalator Pelikan – KM Kaper II, KM Kaper I – Instalator Pelikan oraz KM Kaper II – Jedność.

Autor artykułu: h

Znowu razem?

Wednesday, August 21st, 2002

Wczoraj, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w Bydgoszczy przebywał trener Aleksander Krutikow.
Jak zdołaliśmy ustalić znany białoruski szkoleniowiec otrzymał propozycję podjęcia pracy w II-ligowej drużynie koszykarzy Astorii. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, być może sprawy wyjaśnią się w ciągu kilku najbliższych dni.

Przypomnijmy, że ostatni sezon Krutikow spędził w zespole ekstraklasy, Czarnych Słupsk, zespole, który znajduje się w fatalnej sytuacji finansowej. Długi wobec zawodników, a także i trenera, sięgają wielu miesięcy zaległych wypłat.
Kibice basketu w grodzie nad Brdą doskonale znają i pamiętają Krutikowa, który pracował tu cztery lata. W sezonie 1998/99 ekipa Astorii po wodzą popularnego Saszy dotarła do finału play-off II ligi (obecna I liga), gdzie przegrała z Czarnymi Słupsk. Potem bez powodzenia walczyła z Zastalem Zielona Góra w barażach o ekstraklasę.

Autor artykułu: nad

Nie chce handlować krwią

Tuesday, August 20th, 2002

Krew jest towarem, dlatego od jej sprzedaży należy odprowadzać podatek VAT. Jednak w zależności od interpretacji przepisów, niektóre Regionalne Centra Krwiodawstwa płacą podatek, inne nie. Dlaczego tak się dzieje? Dyrektor bydgoskiego RCKiK tłumaczy to niespójnością przepisów.

Lubelskie Centrum nie płaciło. Skończyło się na tym, że Izba Skarbowa domaga się od niego uiszczenia zobowiązań za 2000 rok w wysokości – 655 tysięcy. Dyrektor tamtejszej izby wyjaśnia, że ma do tego prawo w oparciu o ustawę o podatku od towarów i usług, z którego wynika, że VAT na krew wynosi 7 proc. Centrum odwołało się do NSA. Sąd uchylił decyzję Izby, uzasadniając, że okoliczności sprawy nie są do końca wyjaśnione.

To jednak nie likwiduje problemu.
Może to zrobić Minister Finansów. Ten jednak “nabrał wody w usta” i sprawa trwa w zawieszeniu.
- Uważam, że naliczanie VAT – u za krew jest obciążeniem szpitali dodatkowymi kosztami. Nie naliczam podatku od trzech lat. Nie chcę handlować krwią – mówi dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bydgoszczy, Paweł Wojtylak – Po kontroli Najwyższej Izby Kontroli, napisałem wystąpienie do ministra zdrowia o uregulowanie tych przepisów. W podobnej sytuacji są centra w Katowicach i Gdańsku, oni także nie naliczają podatku. Jak sprawa się zakończy nie wiadomo, być może będziemy musieli odprowadzać VAT, jeśli taka będzie decyzja ministerstwa finansów.

Lubelskie RCKiK nie odprowadzało podatku. Ich zdaniem, skoro krwiodawcy nie dostają pieniędzy za krew, państwo tym bardziej nie powinno robić na tym interesu.

- Szpitale i tak nam płacą za usługi, ponieważ po pobraniu krew jest przerabiana, badana, transportowana do placówek medycznych. To są koszty i ktoś musi je ponieść – wyjaśnia Wojtylak.

Teraz wszystko w rękach ministra finansów, który nie spieszy się z wydaniem decyzji w tej sprawie.

Autor artykułu: ann

Gospel po bydgosku

Tuesday, August 20th, 2002

Przez dwa dni kujawsko – pomorski Osiek był polską stolicą muzyki gospel. Na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Gospel pojawila się także grupa z Bydgoszczy – Chór Akademicki ATR. Z konkursu wrócił z trzecią nagrodą.
W ramach festiwalu w Osieku zorganizowano VI Ogólnopolski Konkurs Chórów Gospel. W rywalizacji uczestniczyło osiem zespołów. Zdecydowana większość specjalizuje się w tym gatunku muzyki.

- Dla naszego chóru pod dyrekcją Radosława Wilkiewicza było to pierwsze spotkanie z tym rodzajem śpiewu. Tym bardziej więc cieszy trzecie miejsce. Dodam tylko, że zespoły oceniało międzynarodowe jury złożone z profesjonalnych wykonawców gospel – powiedział dr Franciszek Bromberek, rzecznik prasowy ATR.

Autor artykułu: .

Raj na peryferiach?

Tuesday, August 20th, 2002

Choć położona jeszcze w mieście, bydgoska dzielnica Piaski jest daleka od gwaru, warkotu samochodów i spalin. Jadąc na osiedle drogą prowadzącą pośród leśnych pagórków odnosi się wręcz wrażenie opuszczenia granic miasta. Jednak Piaski to nie tylko czyste, jak twierdzą fachowcy, sanatoryjne powietrze i charakterystyczna dla osiedla domków jednorodzinnych cisza.

Ta mała, bo licząca zaledwie dwa i pół tysiąca mieszkańców dzielnica boryka się z wieloma problemami. Brak kanalizacji na tak zwanym Dolnym Tarasie, czyli w obrębie ulic Piaski, Szamarzewskiego i Błotnej. Fatalny stan dróg oraz utrudniony dojazd do centrum miasta, to tylko część zagadnień zajmujących mieszkańców.

Problemy są widoczne już przy dojeździe do osiedla, gdzie asfalt wygląda jak ser szwajcarski. Zdaniem Henryka Waźbińskiego, przewodniczącego Rady Osiedla Piaski, ciągłe łatanie nowo powstałych dziur przypomina walkę z wiatrakami. Jednak na osiedlu niemal w ogóle nie ma asfaltowych nawierzchni, toteż przewodniczący nawet nie marzy o renowacji drogi dojazdowej do dzielnicy.
- Wszystkie peryferyjne dzielnice mają taki sam problem – mówi H.Waźbiński -Zdaję sobie sprawę, że naszej sytuacji, wynikającej z wieloletnich zaniedbań, nie da się poprawić w kilka lat. Dlatego nie czekam, aż dostaniemy propozycję położenia nawierzchni na całych ulicach, tylko biorę co dają – wyjaśnia H. Waźbiński. -Tym sposobem udało nam się zrobić na przykład pół ulicy Niewieścińskiej. Z powodu inwestycji strategicznych dla miasta sprawa kolejnych ulic się odwleka. W ten sposób ta przepaść między miastem a osiedlami peryferyjnymi ciągle się powiększa.

Kolejną ważną dla mieszkańców kwestią jest utwardzenie leśnej drogi Piaski- Rynkowo prowadzącej do Myślęcinka. Jak tłumaczy H. Waźbiński, trasa jest często wybierana w godzinach szczytu przez kierowców chcących uniknąć korków pod wiaduktem przy ulicy Żeglarskiej. – Tę drogę wybierają też jadący od strony Czyżkówka, Opławca czy Smukały. Dlatego chcieliśmy utwardzić tę drogę tzw. metodą recyklingu, by poprawić komfort jazdy. Miało tam być wysypane kruszywo, a na nim trociny. Dwa lata temu zagruzowano osiemsetmetrowy odcinek drogi. W tym roku miano dokończyć prace, ale jeszcze nic się w tej sprawie nie dzieje.

Jak informuje nas Grzegorz Brzykcy, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy, obietnica wykończenia drogi do Myślęcinka zostanie spełniona. -Oprócz recyklingu na leśnej drodze planujemy jeszcze kolejne prace na Piaskach. Zajmiemy się dwoma najbardziej zniszczonymi fragmentami ulicy Piaski i wyrównamy wszystkie drogi tej dzielnicy. Natomiast na następny rok planujemy prace na dwukilometrowym odcinku ulicy Smukalskiej, prowadzącej z Piasków do Opławca oraz ulicy Niewieścińskiej.

Ostatnim z budowlanych gorących tematów jest sprawa tamy i elektrowni wodnej, mających powstać na terenie osiedla, na wysokości ulic Smukalskiej i Saperów. Na ich budowę nie chcą się zgodzić okoliczni mieszkańcy. O planach mówi się już od trzydziestu lat i nadal nie wiadomo, czy w ogóle dojdzie do ich realizacji. Jednak dopóki mieszkańcy nie poznają konkretów, sprawa nadal będzie budziła kontrowersje. Dlatego przewodniczący RO planuje na połowę września kolejne spotkanie mieszkańców osiedla z prezydentem miasta, licząc na polubowne rozwiązanie tej kwestii.

Bezpieczeństwo kontra śmieci
W ubiegłym roku spokojne peryferyjne osiedle zyskało miano niebezpiecznego. Stało się tak z powodu incydentu na pętli autobusowej linii pięćdziesiąt cztery, gdzie wyciągnięto z autobusu i dotkliwie pobito kierowcę. Od tego czasu inni unikają dłuższego postoju w tym miejscu. Jak twierdzi pragnący zachować anonimowość kierowca, tak on jak i jego koledzy boją się, by podobna rzecz nie spotkała także ich. – Wieczorami nie stoimy tu dłużej jak dwie minuty. Najbardziej niebezpiecznie jest w weekendy. Wtedy przy pętli stoi najwięcej pijanych młodych ludzi. Są jednak w miarę niegroźni dla tych kierowców, których znają. Najgorzej mają “nowe twarze”. Dlatego nikt nie chce się przesiadać z innej linii- mówi kierowca.

Zdaniem Wojciecha Sobocińskiego, starszego strażnika Straży Miejskiej i dzielnicowego na osiedlu Piaski, nie ma podstaw by mówić o zwiększeniu zagrożenia. -Właściwie pamiętam tylko ten jeden poważniejszy incydent. Zdarzył się on w jedynym miejscu o, że tak powiem, podwyższonym ryzyku, a więc przy całodobowym sklepie spożywczym. Tam wieczorami zbiera się rzeczywiście sporo niekoniecznie trzeźwej młodzieży- wyjaśnia funkcjonariusz.- Ale od tamtego wypadku nikt nie skarżył się na zaczepianie. Oczywicie zdarzają się też kradzieże i włamania do samochodów czy domów, ale nie są to liczby odbiegające od średniej w innych osiedlach.
Zdaniem dzielnicowego, większym problemem jest utrzymanie porządku na osiedlu. Z jego opinią zgadza się też H. Waźbiński. Jak podkreślają, kwestia jest o tyle poważna i niezręczna zarazem, że winowajcami są sami mieszkańcy. -Nie wszyscy mają pojemniki na śmieci. Dlatego potem próbują się pozbyć odpadków podrzucając je w reklamówkach do koszy postawionych wzdłuż ulic. Worki są rozrywane przez psy, a śmieci walają się po chodnikach – skarży się przewodniczący RO.

Na pochybel nudzie
Choć na Piaskach nie ma ani przedszkola, ani szkoły, ani żadnej innej placówki kulturalnej, dzięki staraniom Rady Osiedla mieszkańcy nie nudzą się w swojej dzielnicy. Z myślą o młodzieży utworzono zespół boisk sportowych, na które składają się place do siatkówki plażowej, koszykówki i piłki nożnej oraz kort tenisowy. Do dyspozycji mieszkańców są także stoły ping – pongowe, ustawione w siedzibie RO, mieszczącej się na tyłach kościoła. Na wybudowanej scenie osiedlowej organizowane się liczne festyny, którym często towarzyszą koncerty znanych artystów. Udział w takiej zabawie zapowiedział już na przykład zwycięzca programu telewizyjnego “Droga do gwiazd”, Jarek Weber. Oprócz imprez kulturalnych na świeżym powietrzu odbywają się także występy w siedzibie RO. Na tamtejszej scenie częstym gościem są artyści bydgoskiej Opery i Orkiestry Kameralnej “Academia” bydgoskiej Akademii Muzycznej. Ponadto w tym roku w siedzibie RO odbyły się warsztaty muzyczne orkiestry “Academia Balticum”, ćwiczącej tam przed tournee po Skandynawii.

Na Drzycimskiej, w pomieszczeniach rady, co roku organizuje się też ferie zimowe dla około stu dwudziestu dzieci oraz zabawy taneczne. W nowym roku szkolnym dzieci z Piasków i okolicznych osiedli czeka kolejna atrakcja przygotowana przez RO. Od września w siedzibie rady zostanie uruchomione “Studio Kreacji Tańca” państwa Neumann.

Co mówią o swoim osiedlu jego mieszkańcy?
- Nie wyobrażam sobie lepszej dzielnicy do mieszkania – mówi piętnastoletni Maciej, mieszkaniec Piasków. – Cisza, spokój, a wbrew pozorom do centrum miasta jest bardzo blisko. Autobusem jedzie się jakieś piętnaście minut. Rowerem tylko trochę dłużej. Poza tym, żyjemy jak na wsi. Obok domu mam las, niedaleko Kolorado – dzikie kąpielisko, boiska. Żyć nie umierać.
-Najgorzej jest wczesną wiosną i jesienią- skarży się na stan dróg pani Zofia, mieszkanka Dolnego Tarasu. -Jak przychodzę do pracy to się ze mnie śmieją, że mieszkam na wsi, bo mam samochód cały obklejony błotem. Mnie to jednak wcale nie bawi. Dlaczego nie zasługuję na normalną, “wygodną drogę”?

Osiedle położone jest po lewej stronie Brdy, między Jachcicami a Smukałą Dolną, zamknięte ulicami Gościeradzką, Smukalską, ulicą Piaski i ks. Augusta Szamarzewskiego. Osiedle powstało w roku 1970 i obejmuje tereny dawnej wsi Wolken – Obłoki, w której po II wojnie  światowej mieszkało czterech gospodarzy.

Administracyjnie ziemie te jako kolonia Smukay Dolnej należały do gminy Osielsko. Dopiero w latach sześćdziesiątych zaczął się powolny rozwój i budowa domów jednorodzinnych; tempo inwestycji wzrosło od roku 1976. Pierwszego stycznia 1984 roku ustanowiono parafię pod wezwaniem Świętej Rodziny, a trzydziestego grudnia 1989 roku został konsekrowany kościół budowany od 1996 roku.
Osiedle Piaski leżące nad Brdą i blisko lasów, jest czystym ekologicznie, typowym osiedlem domów jednorodzinnych. Nazwa Piaski pochodzi od nieurodzajnej ziemi piaskowej , na której przeważnie rosły lasy sosnowe.

Autor artykułu: Anita Żak

Na grzyby…

Monday, August 19th, 2002

Ostatnie ulewy i następując po nich ciepłe dni sprzyjają grzybaczom. Na rynkach oraz na przydrożnych straganach napotkać można tych dla których zbieranie owoców ściółki leśnej jest nie tylko hobby, ale przede wszystkim źródłem zarobków.

- Zbieram grzyby już od wielu lat. Jest to idealne zajęcie w wolnych chwilach. Warto przemierzać połacie lasów. Po takiej wyprawie cała rodzina zasiada do przepysznego obiadu. – mówi pani Krystyna. Jednak nie dla wszystkich zbieraczy zajęcie to jest tylko metodą miłego spędania czasu. – Mamy troje dzieci. Mąż jest na rencie i dostaje 380 zł. Ja nie pracuję. Grzyby zbieram w okolicach obwodnicy bydgoskiej i sprzedaję na rynku. Niestety, mimo dobrej pogody w lesie pojawiły się jedynie kurki, na których wiadro przypada zaledwie kilka na przyklad prawdziwków. Gdyby nie moja sytuacja nigdy nie zdecydowałabym się na taki sposób zarabiania na życie. Nie jest to łatwy kawałek chleba. Koszty przejazdów oraz wymagane co 48 godzin nowe zezwolenia Sanepidu znacznie utrudniają zajęcie. Do tego coraz mniej kupujących.-tłumaczy “Expressowi” Małgorzata Kużańska. Cena koszyka kurek waha sie w okolicach 8 złotych, prawdziwki są nieco droższe. Zainteresowanie kupujących znikome. -W tym roku w zasadzie dopiero teraz pojawiają sie grzyby, a wraz z nimi coraz więcej zbieraczy. Podejrzewam, że za mniej więcej dwa tygodnie będzie można spotkać inne gatunki grzybów . Dziś w przeciągu czterech godzin sprzedałam zaledwie jeden koszyk. Nawet nie zwróciły mi się koszty przejazdu. -żali sie pani Halina.

Autor artykułu: pa

Przerwa na egzamin

Monday, August 19th, 2002

Wakacje zbliżają się ku końcowi. Poczuli już to ci, którzy dziś pisać będą egzamin na zakończenie gimnazjum. Specjalny termin wyznaczono dla tych, którzy w maju nie mogli do niego przystąpić wraz z rówieśnikami. W ogólnopolskiej grupce ponad tysiąca spóźnialskich trzecioklasistów znalazło się także kilku bydgoszczan.

W maju ponad 30 tysięcy kujawsko – pomorskich gimnazjalistów napisało pierwszy egzamin na zakończenie szkoły. Jego wynik był jednym z elementów branych pod uwagę przy rekrutacji do liceów i techników. Przystąpienie do testu było obowiązkowe. Na zwolnienie z wiosennego terminu mogli liczyć jedynie ci, którym w pisaniu przeszkodziła choroba lub inna sytuacja losowa. W naszym województwie osób takich było ponad 30. W samej Bydgoszczy dodatkowy egzamin pisać będą uczniowie w czterech szkołach.

- Dwie z nich to gimnazja obwodowe, dwie pozostałe to szkoły specjalne. Wśród nich znalazła się także placówka przyszpitalna, w której z góry trudno przewidzieć liczbę uczniów. Może się zdarzyć i tak, że gimnazjalisty w szkole nie będzie, choć test będzie tam na niego na pewno czekał – mówi Barbara Przychodzeń, kierownik Wydziału Badań i Analiz Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Gdańsku.

Ci, którzy musieli przerwać na dwa dni wakacje, przyjdą dziś do swych “starych” szkół, by tu otrzymać szczelnie zafoliowane paczki z zadaniami. Punktualnie o 9.00 gimnazjaliści pisać będą egzamin z części humanistycznej, jutro o tej samej godzinie rozwiązywać testy matematyczno – przyrodnicze.

Po napisaniu obowiązkowego egzaminu uczniowie przystąpią do wyboru nowej szkoły ponadgimnazjalnej. Dla większości z nich listy z miejscami w wymarzonych placówkach są już zamknięte. Każdy z nich znajdzie jednak wolną ławkę w wybranym przez siebie typie szkoły. Nie warto także rezygnować z indywidualnych rozmów z dyrektorami, bowiem to oni właśnie podejmują decyzje w sprawie rekrutacji.

W przyszłym roku spóźnialscy uczniowie takich kłopotów mieć nie powinni. Ministerstwo ustaliło już bowiem datę egzaminów w 2003 roku – odbędą się one 6 i 7 maja, zaś dodatkowy termin przypadnie na 24 i 25 czerwca, czyli tuż po zakończeniu roku szkolnego, jednak jeszcze przed rekrutacją.

Autor artykułu: mż

Sposób na lato

Monday, August 19th, 2002

Coraz więcej młodych ludzi spędza wakacje przed monitorem komputera w kawiarenkach internetowych. Skąd taka popularność sieci?

- Bywam w kafejce regularnie, przynajmniej dwa razy w tygodniu. Lubię poznawać ludzi, a internet stanowi do tego doskonałe narzędzie – mówi dwudziestoletni Mariusz.

Godzina w kawiarence kosztuje 3-4 złote. Cena obejmuje zarówno korzystanie z internetu jak i możliwość gry sieciowej. Jak dowiedzieliśmy się w Klubie Internetowym Europ@, średnia wieku internautów bywa różna. Najmłodsi mają około 12, najstarsi – kilkudziesięciu lat. Najczęściej odwiedzanymi stronami są wszelkiego rodzaju czaty, czyli wirtualne pokoje, w których prowadzone są rozmowy między ludźmi z całego świata.

-To w pewien sposób uzależnia, gdy już się raz wejdzie się na czat, nie chce się odejść od komputera – tłumaczy jeden z internautów. -Mam wprawdzie komputer w domu, ale ze względu na brak stałego łącza korzystanie z internetu w domu jest dość kosztowne. Dlatego przychodzę właśnie do klubów internetowych – wyjaśnia siedemnastoletnia Marta.
Stałe przyłączenie do sieci to koszt od 500 do około 1000 złotych, co może tłumaczyć popularność kawiarenek internetowych. Wydają się też one coraz popularniejszym sposobem spędzania wakacji.

Autor artykułu: pa

Zwycięstwo na początek

Saturday, August 17th, 2002

Przebywający na zgrupowaniu w Słowenii koszykarski zespół Anwilu pokonał w pierwszym meczu sparingowym Crvenę Zvezdę Belgrad 85:74 (17:18, 17:10, 19:17, 17:14, 15:15).
W ekipie z Włocławka nie zagrali powołany na zgrupowanie kadry Andrzej Pluta i przeziębiony Jeff Nordgaard. Z dobrej strony pokazał się testowany Petar Dujmović.

Autor artykułu: woj