Wodny raj pod nosem

August 10th, 2002

Do kilku działających w Polsce aquaparków dołączył kolejny. Aquapark w Chojnicach. Pływalnia została oddana do użytku w połowie kwietnia. Bez wątpienia stanowi wielką atrakcję dla okolicznych mieszkańców. Niestety, na razie znacznie mniejszą dla mieszkańców sąsiadujących z nią dużych miast.

Chociaż chojnicki aquapark znajduje się zaledwie 80 km od Bydgoszczy, niewiele osób wie o jego istnieniu, a amatorzy wodnych rozrywek wciąż jeżdżą do Leszna lub Polkowic – wodne raje oddalonych od naszego miasta o ponad 300 km.
Budowa Parku Wodnego trwała dwa lata. Inwestycja kosztowała 13 milionów złotych. W większości pieniądze pochodziły z budżetu gminy miejskiej Chojnice. Dwa miliony Chojnice dostały z Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu.

Obiekt zlokalizowano w miejscu łączącym trzy osiedla: Zawadzkiego, Jana Pawła II i Młodzieżowa. Niegdyś znajdowały się tam centrum sportu i basen odkryty, który zakopano. Na razie park wodny zajął cześć z 16 tys. metrów kwadratowych powierzchni, jaka jest do dyspozycji spółki prowadzącej pływalnię. Planuje się jego rozbudowę. Otwarcie obiektu miało miejsce 19 kwietnia.

- Park Wodny Chojnice jest nowoczesny i w pełni zaspokaja potrzeby amatorów wodnych kąpieli. Na jego terenie znajdują się dwa baseny. Pierwszy, jak przystało na tego typu obiekt, to sześciotorowy krótki basen sportowy o wymiarach olimpijskich (dł. i szer. 25/12,5 m; głębokość 1,30-1,80 m), przystosowany do organizacji zawodów o randze międzynarodowej, z mistrzostwami świata włącznie. Drugi basen ma charakter rekreacyjny. Zajmuje on 180 metrów kwadratowych. Mamy brodzik dla dzieci. Ponadto dysponujemy: dyszami dennymi, gejzerami, biczami wodnymi, sztuczną rzeką. Jest też jakuzi. Za jedną z większych atrakcji nasi goście uznali trójspiralną zjeżdżalnię. To zjeżdżalnia zamknięta usytuowana na zewnątrz i wewnątrz basenu. Ma ona 55 metrów długości – mówi Mariusz Paluch, prezes Parku Wodnego – Chojnice.

W aquaparku znalazło się również miejsce na solarium, saunę, gabinet odnowy biologicznej, dużą, dobrze wyposażoną siłownię. W najbliższym czasie na być tam otwarte studio fitness. Obok niego będzie małpi gaj dla dzieci, które będę mogły spędzać tam czas pod okiem opiekuna, kiedy ich mamy będę na zajęciach ruchowych.

- Sądzimy, że już wkrótce park wodny będzie głównym miejscem, w którym mieszkańcy Chojnic będą spędzać swój wolny czas. Ten optymizm bierze się stąd, że już teraz mamy niemały ruch. A trzeba pamiętać, że działamy zaledwie parę miesięcy i do tego mamy lato. Przecież trudno jest zachęcić ludzi do kąpieli w basenie, kiedy dookoła jest pełno jezior. Cieszy nas bardzo też to, że coraz częściej pojawiają się u nas goście przyjezdni. Wśród nich są również bydgoszczanie – dodaje M. Paluch. – Z naszej oferty korzystają też sportowcy, przebywający na obozach w naszym mieście. Bowiem posiadamy również halą widowiskowo-sportową i hotel.

Jak nas zapewniono, chojnicki aquapark ma jeszcze jedną zaletę – bardzo czystą wodę. W rankingu polskich pływalni ma plasować się w czołówce. Zastosowano tam bowiem najwyższej jakości chemię basenową. Duży nacisk położony jest również na higienę. Odwiedzający park goście, zanim rozpoczną wodne harce, muszą brać obowiązkowo prysznic. Powinni mieć ze sobą również czepek i klapki.

- W miarę naszych możliwości zamierzamy rozbudowywać obiekt. Niewykluczone, że z czasem dorobimy się skoczni, może kolejnych dłuższych zjeżdżalni. Przyznaję jednak, że te ostatnie są na razie w sferze marzeń – usłyszeliśmy od szefa obiektu. – Przyjdzie zapewne też czas na basen odkryty.

-Za godzinny pobyt w aquaparku trzeba zapłacić kilka złotych. W wakacje bilety dla dzieci i młodzieży kosztują 5 zł do godz. 15.00 i 6 zł po 15.00. (w roku szkolnym są o złotówkę tańsze). Dorośli muszą się liczyć się z nieco większym wydatkiem. Przyjdzie im zapłacić za bilet (na 60 m) – 8 zł.

Park Wodny Chojnice
ul. Huberta Wagnera 1
89-604 Chojnice
tel. 3966444
Basen jest czynny codziennie w godz. 8.00-22.00
w piątki i soboty do 24.00.

Autor artykułu: Agnieszka Tybus

Wieści spod kosza

August 9th, 2002

Przygotowujący się do sezonu koszykarze włocławskiego Anwilu przebywają na zgrupowaniu w słoweńskiej Rogli. Do ekipy dołączył zakontraktowany niedawno Litwin Tomas Pacesas. Nie ma natomiast zapowiadanego Amerykanina Chrisa Burgessa. Okazało się, że gracz ten 16.08 bierze ślub i musiałby powrócić do USA. “”Sam zawodnik mógłby pojawić się w Słowenii już teraz. W tej chwili jest to tylko kwestia kupna biletu. Oczywiście z powodu ślubu na kilka dni musiałby powrócić za Ocean. Obecnie rozmawiamy na ten temat z działaczami z Włocławka” – powiedział “Expressowi” agent koszykarza Tarek Khrais.

Trudno zatem powiedzieć jakie są szanse na to, aby Burgess zagrał w barwach Anwilu. Tymczasem włocławianie prawdopodobnie już wkrótce zagrają pierwszy mecz kontrolny”"W tej chwili poszukujemy sparingpartnerów. Od środy w Rogli przygotowuje się także zespół Crveny Zvezdy Belgrad. I z nimi rozegramy spotkanie. Poza tym myślę, że zagramy również z Pivovarną Lasko i Olimpią Lublana” – powiedział nam wicedyrektor klubu Arkadiusz Krygier.

Pożegnanie Igora
Już informowaliśmy kibice koszykówki w naszym kraju nie będą już oglądać na parkietach Igora Griszczuka, który po minionym sezonie postanowił zakończyć karierę (będzie asystentem trenera Urlepa).

Oficjalnie pożegnanie legendy włocławskiego basketu nastąpi 16 września. Wtedy właśnie rozegrany zostanie mecz w którym zmierzą się zespoły włocławskiego Anwilu i ekipa złożona z zawodników wybranych przez Igora Griszczuka. W tej drugiej drużynie zagrają oprócz bohatera wieczoru także: Roman Olszewski, Mirosław Kabała, Henryk Wardach, Roman Prawica, Tomasz Jankowski, Maciej Zieliński, Piotr Baran, Wojciech Królik, Jewgienij Pustogwar, Siergiej Żełudok i Anatolij Jakubienko.

Ważnym elementem spotkania ma być także przekazanie koszulki z numerem 12 (przez 11 lat gry w Anwilu był to numer Griszczuka) 19-letniemu Armandsowi Skele.

Noteć na Łotwę
Od 17 do 25.08 na zgrupowanie na Łotwę wyjeżdża zespół inowrocławskiej Noteci. Prawdopodobnie wkrótce w drużynie pojawi się litewski skrzydłowy, którego nazwisko na razie owiane jest tajemnicą. “”Na Łotwie w ciągu tygodnia zamierzamy rozegrać aż cztery mecze kontrolne. W tej chwili trwają rozmowy z ewentualnymi przeciwnikami.” – powiedział dyrektor Noteci Cezary Rydlichowski.

Polpak w Starogardzie
Dzisiaj i jutro w Starogardzie Gdańskim rozegrany zostanie towarzyski turniej koszykarski. Weźmie w nim udział ekipa II-ligowego Polpaku Świecie. Podopieczni Tadeusza Gzelli rywalizować będą z Kotwicą Kołobrzeg, Vikingiem Rumia i miejscową Polpharmą.

Autor artykułu: woj

Harcerze świętowali

August 9th, 2002

Złożenie kwiatów pod tablicą hm. Jana Wierzejewskiego oraz kameralna impreza jubileuszowa – tak wczoraj harcerze, zuchy i wszystkie osoby związane ze Związkiem Harcerstwa Polskiego obchodzili początki ruchu skautowskiego w Bydgoszczy. Od czasu pierwszej zbiórki minęło 85 lat.
- Wielkiej fety nie przygotowaliśmy, ale tort był i miła atmosfera również. Przy okazji każdy, kto uczestniczył w naszej imprezie mógł obejrzeć naszą salkę tradycji oraz wystawę zdjęć w Galerii z lilijką – mówi zastępca komendanta Hufca ZHP Beata Szmyt.
Goście otrzymali także Jubilatkę – okolicznościową gazetkę hufcową.

Autor artykułu: ann

Zalew zielenieje

August 9th, 2002

Zalew Koronowski coraz bardziej zarasta roślinnością nadbrzeżną. Turyści martwią się, że niedługo nie będą mieli się gdzie kąpać. Wojewódzki konserwator przyrody wręcz przeciwnie – dla niego więcej trzcin oznacza, że woda będzie czystsza.

Z roku na rok jest gorzej – trzciny zarastają miejsca, które niegdyś zwyczajowo służyły za kąpieliska. Tak jest m.in. w okolicy miejscowości Tuszyny koło Koronowa. Wypoczywającym nad Zalewem pozostają więc spacery dzikimi brzegami i nasłuchiwanie szumu szuwarów.

- Zarastanie brzegów to zupełnie naturalne zjawisko i nie ma powodu wszczynać alarmu. Roślinność wpływa na samooczyszczanie się wód, bo poprzez swoje korzenie przetwarza część nieczystości. Zalew Koronowski powinien być nie tylko basenem dla letników, ale ma służyć także retencji wodnej i środowisku przyrodniczemu – uważa Maria Balakowicz, wojewódzki konserwator przyrody w Bydgoszczy.

Jakiekolwiek wycinanie trzcin bez zgody wodno – prawnej wydanej przez starostwo jest nielegalne.
Czy jednak systematyczne przybywanie roślinności wodnej nie doprowadzi w końcu do tego, że Zalew zarośnie całkowicie i najzwyczajniej zniknie?

- Zanikanie jezior jest także procesem naturalnym, uzależnionym między innymi od wielkości akwenu i rodzaju podłoża. Trwa to wiele, wiele lat. Ale Zalewowi Koronowskiemu całkowite zniknięcie nie grozi, ponieważ jest zbyt głębokim zbiornikiem – dodaje M. Balakowicz.
Prędzej może grozić nam zamknięcie kąpielisk nad Zalewem z powodu zanieczyszczenia wody. Woda ostatnio jest zielona – najbardziej w Kanale Lateralnym w Samociążku, gdzie przypomina zupę.

W Miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej potwierdzono, że są kłopoty z zakwitami glonów spowodowane wysokimi temperaturami. Ale nie tylko – także biogenami, czyli związkami azotu. W zakwitłej wodzie kąpać się nie należy, bo grozi to zmianami skórnymi.
Próbki wody pobrano przedwczoraj, a wyniki powinniśmy poznać w przyszłym tygodniu.

Autor artykułu: jar

Wieści z NBA

August 8th, 2002

Mimo, że do rozpoczęcia kolejnego sezonu w NBA pozostało jeszcze sporo czasu, za Oceanem trwa już ożywiony ruch transferowy. Dla nas oczywiście hitem jest pojawienie się na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata, pierwszego Polaka Cezarego Trybańskiego, który podpisał kontrakt z chyba najbardziej europejską ekipą (oprócz niego w składzie są jeszcze Hiszpan Pau Gasol, Chorwat Gordan Giricek i Grek Antonis Fotsis) w NBA Memphis Grizzlies. Trzyletnia umowa 23-letniego, byłego gracza MKS-u Pruszków, opiewa na kwotę 4,8 mln dolarów.

Najbardziej spektakularną wymianą ostatnich dni jest bez wątpienia przejście Dikembe Mutombo z zespołu Philadelphia 76ers do New Jersey Nets. W odwrotnym kierunku podążają Keith Van Horn i Todd MacCulloch. Być może wkrótce Filadelfię opuści także Matt Harpring kuszony przez Utah Jazz.

Były numer 1 draftu (1994) Glenn Robinson z Milwaukee Bucks przenosi się do Atlanty w zamian za Toniego Kukoca, Leona Smitha i prawo wyboru w pierwszej rundzie przyszłorocznego draftu. Najlepszy podający ligi Andre Miller opuszcza Cleveland Cavaliers przeprowadzając się na zachodnie wybrzeże do Los Angeles. Wraz z Bryanem Stithem od nowego sezonu grać będzie dla Clippers. Kawalerzyści natomiast pozyskali utalentowanego Dariusa Milesa i Harolda Jamisona. W tej chwili klub z Cleveland usilnie poszukuje rozgrywającego, który mógłby zastąpić Millera. Bardzo chciano sprowadzić Antonio Danielsa z San Antonio Suprs, ale ten wybrał Portland, gdzie przeszedł razem z Charlesem Smithem i Amalem McCaskillem. “Ostrogi” w tej wymianie zyskały Ericka BarkleyŐa i Steve Kerra.

Podobny problem jak “Cavs” mają Boston Celtics, którzy swoją “jedynkę” KennyŐego Andersona wraz z Witalijem Potapenko i Josephem Forte oddali do Seattle, w zamian za Vina Bakera i Shammonda Williamsa.

Pomimo zapowiadanych oszczędności kluby podpisują wysokie kontrakty ze swoimi gwiazdami. I tak New Orleans Hornets (dawne Charlotte) za kwotę 84 mln dolarów zawarło wieloletnią umową z Baronem Davisem. Na zarobki nie będą też narzekać m.in. Shawn Marion (79 mln dolarów za 6 lat z Phoenix Suns), Raef LaFrentz (60 mln dolarów za 6 lat z Dallas Mavericks).

Innym szeroko komentowanym tematem oprócz nowych kontraktów są także kłopoty z prawem największych gwiazd ligi. O problemach Allena Iversona (Philadelphia 76ers) informowaliśmy na bieżąco. Na bakier z wymiarem sprawiedliwości (nie po raz pierwszy zresztą) jest także Chris Webber z Sacramento Kings.

Autor artykułu: Waldemar Wojtkowiak

Półkolonie na Zawiszy

August 8th, 2002

Działacze WKS Zawisza ponownie zapraszają młodzież na tenisowe korty. Są bowiem organizatorami półkolonii. Zapewniają przy tym profesjonalny program tenisowo – sportowy w godzinach 10.00 – 15.00. Obejmuje on
naukę gry w tenisa (3 godziny dziennie), turnieje tenisowe, zajęcia ogólnorozwojowe, gry i zabawy poza kortami.
Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerami telefonów: 378-40-63 oraz komórkowym (0-501) -73-41-20.

Autor artykułu: h

RTW Bydgostia/Kabel już świętuje tytuł

August 8th, 2002

Regionalne Towarzystwo Wioślarskie Bydgostia/Kabel już może świętować zdobycie 10 raz z rzędu, a 14 w historii tytułu drużynowego mistrza kraju. Choć do rozegrania pozostały jeszcze długodystansowe mistrzostwa Polski to przewaga 440 pkt. nad drugim klubem AZS Toruń, sprawia że już żaden ośrodek nie może zagrozić RTW.

Po mistrzostwach Polski rozegranych na klasycznym dystansie we wszystkich pięciu kategoriach od młodzików do seniorów doliczając MP na ergometrze wioślarze z ul. Żupy mają na koncie 40 medali (14, 11, 15). “Największy wkład w dorobek klubu mają seniorzy, którzy wywalczyli 16 medali (7, 4, 5) i zdobyli 2/3 wszystkich punktów – mówi prezes klubu Zygfryd Żurawski. Na młodzieżówce zajęliśmy 2. miejsce za AZS Toruń z 4 medalami (1, 1, 2). Po roku “posuchy” bez podium w juniorach, w tym roku byliśmy drudzy za PTW Płock z 6 krążkami 6 (2, 3, 1). Gdyby nie zatrucie jakiego doznała połowa naszych zawodników, przygotowująca się do startu w Olimpiadzie Młodzieży w juniorach młodszych mielibyśmy więcej medali i jaśniejszego koloru. Tak skończyło się na 1 złotym i dwóch brązowych naszych juniorek. Najbardziej ucierpiał Michał Wudarski, który był kandydatem do złotego medalu w dwójce bez sternika i podium w skiffach. Za rok następna szansa. Swój udział zaznaczyli również młodzicy, którzy wywalczyli 2 medale (1, 0, 1).
W punktacji drużynowych mistrzostw Polski prowadzonej przez PZTW prowadzimy z dorobkiem 968 punktów, przed AZS SMS UMK Toruń 522,02 i PTW Płock 445. Do rozegrania pozostały jeszcze 13 października długodystansowe mistrzostwa Polski. Mamy ponad 440 punktów przewagi nad Toruniem. My w najlepszym występie zdobyliśmy 370 punktów. Tak więc już możemy świętować tytuł”.

Świetne wyniki to efekt stałej i bardzo dobrej współpracy z Gimnazjum Sportowym nr 6 i Zespołem Szkół nr 13 “Copernicanum” (dawne Technikum Kolejowe), gdzie funkcjonują klasy o profilu wioślarstwo. Od września RTW Bydgostia/Kabel rozpocznie współpracę z Zespołem Szkół Publicznych nr 1 w Żninie, gdzie funkcjonuje UKS Jedynka. Klub podpisze umowę o współpracy z władzami powiatu. Nowej sekcji pomoże sprzętowo i w opiece kadry szkoleniowej. Najlepsi trafią do RTW. Zajęcia w UKS Jedynka poprowadzi były wioślarzy Bydgostii Wojciech Urbanowski.

Autor artykułu: Sławomir Kabat

Papież na sprzedaż

August 7th, 2002

Za kilka dni przyjeżdża do Polski Jan Paweł II. Dla wielu ludzi ta pielgrzymka, to ogromny interes – pamiątki i gadżety związane z osobą papieża, idą jak ciepłe bułeczki, niestety nie w Bydgoszczy. U nas największe zapotrzebowanie na tego typu rzeczy było trzy lata temu, kiedy Ojciec Święty odwiedził gród nad Brdą. Teraz handlowcy narzekają na brak ruchu w interesie. Asortyment związany z pielgrzymką, ograniczyli do minimum, nie ma na niego zbytu.

- Ta pielgrzymka dotyczy nas w niewielkim stopniu, jest bardzo daleko i jeśli ktokolwiek zarobi na tym pieniądze, to handlowcy z południa Polski. Kiedy papież był w Bydgoszczy, wszystkie albumy, breloczki i bibeloty dotyczące jego osoby szły jak ciepłe bułeczki. Teraz mamy tylko plakaty z jego wizerunkiem, papieskie chorągiewki i flagi. Zapotrzebowania na inne pamiątki nie ma – usłyszeliśmy w bydgoskim Veritasie.

Podobnie sytuacja wygląda w sklepie z dewocjonaliami Credo w Bydgoszczy.

- Sklep otworzyliśmy niedawno i bardzo ostrożnie podchodzimy do mody sezonowej. Można u nas kupić drobiazgi uniwersalne, m.in. wydawnictwa – Słowo Boże z Łagiewnik – czyli miejsca, które Ojciec Święty odwiedzi podczas tej pielgrzymki. Oczywiście chorągiewki biało – żółte, ale właściwie na tym kończy się zapotrzebowanie bydgoszczan na pielgrzymkowe drobiazgi. Może tuż przed przyjazdem papieża, zainteresowanie będzie większe? – zastanawia się Bożena Meler ze sklepu Credo.

Trzy lata temu Anna Osińska namalowała obraz – przedstawiał Ojca Świętego z Matką Teresą. Obraz podarowano papieżowi.
- Jan Paweł II jest osobą, która “dobrze się sprzedaje”, ale robienie z kogoś takiego kolejnej atrakcji handlowej jest żenujące – kwituje plastyczka Anna Osińska.

Autor artykułu: ann

Koronowska inaczej

August 7th, 2002

Wjazd w ulicę Koronowską od strony miasta jest zamknięty. Ekipy wodociągowców przekładają rury tak, by nie zostały naruszone podczas przebudowy skrzyżowania w ramach Węzła Zachodniego. Wkrótce rozpoczną się prace naziemne. Nowa nawierzchnia powinna być gotowa do końca sierpnia – zapewniono nas w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. Do tego czasu na ul. Koronowskiej na odcinku do ul. Żnińskiej będzie obowiązywał ruch dwukierunkowy. Wyjazd z miasta w stronę Koszalina prowadzi ulicą Nad Torem.

Autor artykułu: .

Zakręt śmierci

August 7th, 2002

W podbydgoskim Gościeradzu znowu doszło do tragicznego wypadku. Tym razem zginęła pacjentka ambulansu jadącego do Bydgoszczy. Kilkanaście tygodni wcześniej niemal w tym samym miejscu zginęli dwaj młodzi chłopcy. Czy jedynym ostrzeżeniem mają być przydrożne krzyże?

Tragedia miała miejsce w poniedziałek ok. godz. 19.35. “Erka” z Sępólna Krajeńskiego wiozła na sygnale 40-letnią Ewę K., która uległa wypadkowi podczas prac polowych. W Gościeradzu, na łuku drogi przy wjeździe do tej miejscowości ambulans zjechał na lewe pobocze i wywrócił się do rowu. Na miejscu zginęła pacjentka, natomiast kierowca i dwie osoby z zespołu medycznego doznały obrażeń.
Niedaleko miejsca wypadku, po drugiej stronie jezdni do bariery energochłonnej przymocowane są dwa drewniane krzyże, jeszcze świeże. Upamiętniają dwóch chłopców, którzy zginęli tu w wypadku. Ich auto na łuku wypadło z trasy, przekoziołkowało i spadło do wąwozu. Nie mieli najmniejszych szans przeżycia.

- Kiedy słyszę szum przejeżdżającego samochodu, za każdym razem boję się, że zaraz usłyszę łoskot uderzenia – mówi Izabela Szwesta, sprzedawczyni w sklepie spożywczym usytuowanym przy szosie.

I rzeczywiście, rzadko który kierowca zdejmuje nogę z gazu, mimo że tuż za zakrętem zaczyna się teren zabudowany.
Na miejscu wypadku robią zdjęcia pracownicy oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, której podlega droga nr 23. Mówią, że jezdnia jest dobrze wyprofilowana i przy dopuszczalnej w tym miejscu prędkości 90 kilometrów na godzinę nic złego nie powinno się stać. Przyczyną wypadków ich zdaniem jest brawura kierowców.
Sołtysa wsi Alinę Maliszewską, zastajemy za ladą innego sklepu, bliżej miejsca poniedziałkowego wypadku. – Ta kobieta, wcześniej ci chłopcy, a krótko po nich młody człowiek, który dachował na polu. Miał szczęście, bo wyszedł z tego cało. To wszystko tylko w tym roku. W zeszłym zginęła kobieta, która rozbiła się koło sklepu. Za dużo trupów jak na jedną małą miejscowość. Trzeba tu wprowadzić ograniczenie prędkości – mówi pani sołtys.

- Sporządzamy analizy stanu bezpieczeństwa na drogach i przekazujemy je odpowiednim instytucjom takim jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Do niej należałoby ewentualne ustanowienie “czarnego punktu” w Gościeradzu – powiedziała nam Katarzyna Witkowska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Zdzisław Glonek, zastępca dyrektora ds. technicznych GDDKiA jest ostrożny w ferowaniu ocen: – Nie wiemy co było przyczyną wypadku. Dopiero kiedy poznamy protokół zdecydujemy czy należy w jakiś sposób przebudować ten zakręt.

Autor artykułu: jar